środa, 20 września 2017

Kosmetyki DLA - seria Niszcz Pryszcz


Dzisiaj kilka słów o kosmetykach wyjątkowych,
bo tworzonych na bazie naparów naturalnych.




Kosmetyki marki DLA poza pięknymi opakowaniami
 kryją w sobie coś jeszcze, 
a mianowicie jest to wyjątkowy skład.




Jak widzicie kosmetyki DLA składają się głównie ze świeżego naparu ziołowego,
który pozyskiwany jest z ziół rosnących w swoim naturalnym środowisku.
Przede wszystkim należy zaznaczyć, że nie są to ekstrakty ziołowe,
a napary ziołowe mające wysokie stężenie substancji aktywnych,
a co za tym idzie bardzo szybko działają.

Kosmetyki DLA przychodzą do nas również pięknie zapakowane!

Seria, którą testowałam to seria Niszcz Pryszcz,
przeznaczona dla skóry tłustej i trądzikowej oraz dla cery z zaskórnikami.
W serii znajdziemy trzy produkty
które wystarczą nam do codziennej pielęgnacji twarzy,
są to: krem na dzień, krem na noc oraz płyn do mycia twarzy.




Każdy z kremów ma pojemność 30g, a płyn to 180g, 
a ich cena nie przekracza 30 złotych.
Dostępne są na stronie producenta oraz w aptekach i drogeriach,
ich listę znajdziecie TUTAJ.

Sam krem na ciężką konsystencję (jednak mimo to dobrze się wchłania)
, jego zapach jest bardzo delikatny - ziołowy,
mi osobiście zupełnie to nie przeszkadzało, bardzo lubię zapach ziół.
Krem szybko się wchłania i pozostawia skórę przyjemnie nawilżoną
oraz redukuję uczucie ściągnięcia.
Przyznam, że jego regularne stosowanie pomogło mi pozbyć się podrażnień,
które miewałam od czasu do czasu na skórze,
dlatego chętnie będę wracać do tego produktu.




Krem jak już wspominałam stworzony jest na bazie naturalnych składników,
ich właściwe połączenie gwarantuje odpowiednie działanie
czyli  dzięki świeżemu odwarowi z wierzby 
zapewniamy swojej skórze właściwe złuszczanie naskórka 
oraz utrzymanie właściwego stopnia nawilżenia,
a świeży napar z krwawnika
ma działanie przeciwzapalne i gojące. 

Więcej o kremie możecie przeczytać na stronie:  
Kosmetyki DLA - krem na dzień

Kolejnym produktem jest ziołowy płyn do mycia twarzy 
oczyszczająco-normalizujący dla cery tłustej, mieszanej i trądzikowej. 
Przyznam, że jego działanie jest dla mnie idealnym dopełnieniem całej kuracji,
dlatego polecam kupować kremy w komplecie,
wtedy działanie na pewno będzie bardziej lepsze :) 






piątek, 8 września 2017

Revers - kosmetyki, które warto wypróbować



Pewnie dokładnie tak jak ja z dystansem podchodzicie do nowych marek kosmetycznych,
ufamy tym, które możemy znaleźć w popularnych drogeriach
lub te, które polecają nam znane blogerki,
ale czy nie warto czasem wypróbować czegoś nowego? 
WARTO!

Dlaczego dzisiaj kilka słów o kosmetykach marki Revers.
Marka Revers jest producentem wysokiej jakości kosmetyków.
Revers oferuję pełną gamę kosmetyków kolorowych do makijażu 
oraz szeroki wybór lakierów do paznokci.
W ofercie marki znaleźć możemy również masła i kremy do ciała
w wielu wariantach zapachowych.




Jeśli chodzi o pierwsze moje wrażenie o tych kosmetykach... 
są bardzo estetyczne oraz sprawiają wrażenie bardzo profesjonalnych,
ich opakowania sugerują nam raczej iż są to kosmetyki z wyższej półki cenowej.
Jednak wcale tak nie jest, bo ceny tych kosmetyków są bardzo rozsądne!

Zacznijmy więc od początku.
Marka oferuję szeroki wybór podkładów, między innymi: matujące, mineralne, 
nawilżająco-wygładzające czy choćby wyrównujące koloryt skóry,
producent zadbał o to by każda z kobiet znalazła coś dla siebie,
szczególnie jeśli chodzi o odcień podkładu, 
bo każdy z nich oferuje co najmniej kilka do wyboru.
Ja jednak mam swój sprawdzony podkład dlatego nie opowiem wam o nich.
W asortymencie znaleźć możecie też szeroką gamę pudrów, bronzerów i rozświetlaczy, 
w wielu odcieniach - dlatego każdy znaleźć może coś dla siebie.



jest pudrem prasowanym, co dla mnie jest wielkim plusem,
ponieważ tego typu pudry zdecydowanie łatwiej się nakłada 
i są łatwiejsze do rozprowadzenia,
tak też jest w przypadku tego pudru, po aplikacji nie widać smug
a do tego muszę przyznać, że produkt jest wyjątkowo trwały.
Do wyboru mamy sześć odcieni, ja posiadam odcień 02
i świetnie sprawdza się na mojej cerze,
dodając jej lekkiego rozświetlenia i blasku dzięki zawartym w nim drobinkom.





Oczy... tak jak i w przypadku twarzy i tutaj najdziemy szeroki asortyment:
duży wybór różnego rodzaju tuszy do rzęs, od pogrubiających do nadających objętości.
Znaleźć możemy też eyelinery, kredki do oczu w wielu kolorach,. 
cienie do brwi i cienie do powiek pojedyncze i łączone, matowe i perłowe.




to zestaw czterech cieni, które idealnie do siebie pasują, 
dzięki którym możemy wykonać pełen makijaż w stylu smoky eyes.
Mi bardzo przypadła do gustu ta mała paletka,
cienie są trwałe, nie osypują się, nie rolują 
i przede wszystkim mają bardzo dobrą pigmentację
W ofercie firmy dostępnych jest sześć paletek matowych i sześć perłowych, 
więc jest w czym wybierać :)





Cienie do brwi EyesBrow Set
to zestaw trzech kompaktowych cieni do brwi wraz z woskiem i gąbeczką do stylizacji.
Przyznam, że sceptycznie podchodzę do tego rodzaju kosmetyków,
sama używam jedynie kredki do brwi firmy Astor,
ale kiedy sprawdziłam ten produkt, przekonałam się, że jest o wiele lepszy od kredki.
Trwałość produktu jest zdecydowanie bez zarzutu,
pigmentacja również na wysokim poziomie.
A i tutaj również producent daje nam sporą paletę odcieni do wyboru,
od tonacji jasno brązowych po tonacje blond i całkowicie ciemne.
Ja posiadam paletkę o numerze 03 i świetnie sprawdza się przy brązowych włosach.


Pomadka do ust w płynie Mat Mat
 pomadka o kremowej konsystencji dzięki czemu łatwo się rozprowadza,
ma bardzo dobrą pigmentację i krycie,
którego nie powstydziły by się drogie pomadki.
W palecie barw mamy do wyboru odcienie wpadające w róż i w czerwień.
Ponadto pomadka pięknie pachnie - nie jest to chemiczny zapach tanich kosmetyków.



Jedyny zarzut jaki można mieć do pomadki to, że niestety
nie ma ona do końca matowego wykończenia.




Poza tym jednak kosmetyki marki Revers mają u mnie wielki plus,
nie spodziewałam się takiego efektu po nieznanej mi wcześniej marce!
Szczególnie jeśli chodzi o wybór produktów i gamy kolorystyczne,
które oferuje nam producent są dla mnie dużym zaskoczeniem.

Polecam, spróbujcie i Wy :) 



czwartek, 17 sierpnia 2017

Stara Mydlarnia - EcoReceptura - Masło Shea Monoi Tahiti


Dzisiaj znów coś przyjemnego i pachnącego, 
a mianowicie pielęgnacyjne masło do ciała marki EcoReceptura.
Twórcami tej marki jest sklep Stara Mydlarnia,
z której asortymentem możecie zapoznać się na ich stronie internetowej,
strona prowadzi także sprzedaż online.



Masło do ciała ma pojemność 200 ml, a jego cena to 39 złotych.
Nie jest ona niska, jednak zaraz przekonacie się dlaczego,
bowiem kosmetyk jest w pełni naturalny,
jego ekologiczna receptura ma na celu wyeliminowanie składników szkodliwych
dlatego produkt ten nie zawiera między innymi
parabenów, silikonów, barwników syntetycznych, parafiny oraz mineralnych olejów.




W 70% skład masła to czyste masło shea,
które posiada udokumentowane właściwości gojące oraz regenerujące, 
dlatego kosmetyk ten idealnie nadaje się do skóry wrażliwej i suchej.
Masło shea ma również działanie silnie nawilżające i odżywiające,
a dodatek wosku pszczelego zapobiega wysuszaniu skóry. 
Dodatkowo oleje z pestek winogron oraz olej avocado zawarte w produkcie 
bogate są w witaminy, aminokwasy, proteiny i minerały 
nawilżające skórę i zatrzymujące procesy jej starzenia się. 




Wszystko to przekonuje mnie bezsprzecznie by kupić kolejne opakowanie masła,
a ponieważ sklep oferuję nam kilka wariantów zapachowych - jest w czym wybierać.
Ja wybrałam zapach Monoi Tahini, który idealnie wpasował się w moje upodobania,
zapach jest kwiatowy i lekki, idealny na słoneczne lato. 

Sama konsystencja kosmetyku jest typowa dla masła - dość twarda,
mięknie pod wpływem ciepła dłoni.
Masło pozostawia na skórze delikatną warstwę, która sprawia wrażenie otoczki ochronnej.
Osobiście po tygodniu regularnego stosowania zauważyłam, 
że moja skóra jest zdecydowanie bardziej nawilżona,
a przecież szczególnie latem skóra potrzebuję wyjątkowego odżywienia. 
Ja nie szczególnie lubię się opalać jednak wiem, 
że nawet nie wystawiając się na długie działanie promieni UV 
należy dbać o kondycje skóry latem. 

A co Wy o tym myślicie?  :) 


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

IdeaShirt - polecam genialne koszulki, które możecie zaprojektować sami


O tym jeszcze u mnie nie było.... KOSZULKI,
ale nie są to takie zwykłe koszulki, jakie kupić można w każdym sklepie,
są to koszulki wyjątkowe, bo możemy sami je sobie zaprojektować!

Mowa będzie dzisiaj o koszulkach od IdeaShirt


Sklep ten ma w swojej ofercie zarówno ubrania do kupienia od ręki,
jest to tak zwana baza projektów gotowych,
te rzeczy możemy zamówić bez wcześniejszego zaprojektowania,
jak i te które sami sobie możemy zaprojektować. 
I właśnie tutaj zaczyna się zabawa, 
bo mamy do wyboru wiele ubrań i gadżetów bazowych, 
na przykład: bluzki, bluzy, śpiochy, kubki, etui na telefon, bieliznę czy nawet puzzle.

Sklep wykonuję nadruk na kilka sposobów,
między innymi: druk DGT, sitodruk, haft komputerowy, flex czy sublimacja.
My oczywiście możemy wybrać sobie ten, który będzie nam odpowiadał,
a każdy z nich dokładnie opisany jest na stronie internetowej. 




Przejdźmy do samego projektowania.
Program, w którym projektujemy jest wyjątkowo prosty w obsłudze,
poradzi sobie z nim każdy!
Do wyboru mamy wiele różnych ubrań i akcesoriów (jak już pisałam),
są koszulki premium oraz standardowe - w kilku różnych kolorach do wyboru.
Tabela rozmiarów również jest duża ponieważ od rozmiaru S do XXL,
dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie. 

Moja koszulka jest czarną koszulką wykonaną metodą druku DGT
w rozmiarze S i taka podstawa kosztuje tylko 20 złotych.
Cena końcowa zależna jest od tego, co postanowimy zaprojektować
i jaka powierzchnia finalnie zostanie zadrukowana na koszulce. 
W moim wypadku jest to cytat i koszt końcowy to 35 złotych. 
Muszę zaznaczyć, że koszulka wykonana jest z bardzo dobrej jakości bawełny,
nadruk nie spiera się i nie matowieje!

Warto również założyć sobie konto na stronie internetowej,
ponieważ wtedy istnieje możliwość zapisywania swoich projektów. 
Ja stworzyłam ich chyba około dziesięciu zanim zdecydowałam się ostatecznie na wzór!



Serdecznie polecam wam koszulki IdeaShirt




sobota, 5 sierpnia 2017

Red Pharma - krem Idravitae Active oraz balsam Calmapherol GLA


Dzisiaj o kremie od firmy Red Pharma,
który przyda wam się szczególnie teraz kiedy słońce daje o sobie znać,
a nasza skóra najmocniej narażona jest na podrażnienia i wysuszenie.

Idravitea Active to seria kremów odpowiednia dla skóry z problemami oraz zapaleniami,
a ten konkretny to multiwitaminowy  krem z liposomami do skóry suchej i łuszczącej się.
Polecany jest on przy stanach atopowego zapalenia skóry
oraz w regeneracji po terapiach sterydowych i antybiotykowych. 
Głęboko regenerujące właściwości mają związek ze składem,
w którym dominuje witamina A, C, E, F.
Cała receptura oparta jest na konsultacjach z lekarzami dermatologami,
więc jest w pełni bezpieczna nawet dla skóry alergicznej. 

Należy jednak uważać, ponieważ preparaty z dużą zawartością witaminy A
powodują wzrost wrażliwości skóry na słońce,
dlatego należy przy stosowaniu kremu stosować dodatkową ochronę przeciwsłoneczną.


Ja stosuję ten krem od jakiegoś czasu na skórę dłoni, 
moje dłonie zawsze były szorstkie i nieprzyjemne w dotyku, 
skóra na nich łuszczyła się (szczególnie zimą).
Muszę przyznać, że efekty były widoczne już po tygodniu stosowania,
skóra stała się miększa i delikatniejsza w dotyku,
a przede wszystkim zauważyłam, że zniknęło uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia. 

Kremy firmy Red Pharma znaleźć możecie w większości aptek. 
Cena tego konkretnego kremu to mniej więcej 25 do 30 złotych,
a więcej informacji na ich temat możecie znaleźć tutaj: 





Kolejną serią kosmetyczną firmy Red Pharma jest seria Calmapherol Gla,
a w niej balsam do codziennej pielęgnacji skóry podrażnionej, wrażliwej,
zaczerwienionej, skłonnej do alergii oraz ze zmianami atopowymi. 
Ten krem tak jak poprzedni został opracowany we współpracy z  dermatologami.

Krem w swoim składzie zawiera prowitaminę B5 oraz Ogórecznik lekarski,
który działa kojąco w zmianach atopowego zapalenia skóry 
oraz zmniejsza zaczerwienienie i świąd. 




Więcej informacji znajdziecie tutaj: 



Co ważne, a w zasadzie najważniejsze - kremy te
Nie zawierają barwników ani parabenów.
Nie zawierają substancji zapachowych.

Ja balsam ten stosuję już od jakiegoś czasu po każdej kąpieli, 
ale przyznam, że najlepiej sprawdza się do skóry po goleniu,
która jest podrażniona i w moim przypadku mocno zaczerwieniona. 
Wtedy zdecydowanie najszybciej, z wszystkich kremów, które używałam, łagodzi on podrażnienia. 




Firma ta ma również w swojej ofercie kosmetyki pielęgnacyjne dla dzieci,
ale o tym w kolejnym wpisie :) 
Czekajcie!



środa, 26 lipca 2017

Mega Książki i mój hit "Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego"



Dzisiaj o czymś, o czym jeszcze nie mieliście okazji przeczytać na moim blogu,
a mianowicie o... książce :) 
Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego. autorstwa Małgorzaty Czyńskiej 
to pozycja obowiązkowa dla każdego fana twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza. 

Książkę otrzymałam od księgarni MegaKsiążki.



W tej internetowej księgarni możecie znaleźć tą i wiele innych pozycji 
 w bardzo atrakcyjnych cenach, o wiele niższych niż ceny rynkowe. 
Dlatego polecam zapoznać się z szeroką ofertą, 
której nie powstydziła by się nie jednak księgarnia stacjonarna. 
Znajdziecie tam dosłownie wszystko!

Wracając do samej książki Metafizyczny harem jest książką wyjątkową,
nie tylko dzięki swojej unikalnej treści i tematyce,
ale również dzięki zastosowaniu szerokiej bibliografii, 
która uwiarygadnia słowa samej autorki. 


Jednym z głównych źródeł dla autorki stała się książka napisana przez żonę Witkacego
Jadwigę Witkiewiczową oraz listy pisane do niej latami przez męża. 
Ujęte w fabułę i poukładane niczym ubrania w szufladach w chronologicznym porządku 
wszystkie mniejsze i większe miłości i miłostki Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Piękny obraz przez lat szkicowany przez niego samego
tworzy coś nad wyraz wyjątkowego - metafizycznego.
W książce największym plusem jest bezstronność, tak autorki jak i żony Witkacego,
wielokrotnie zdradzonej lecz chyba najmocniej kochającej, 
ponieważ to właśnie ona po śmierci zajęła się spuścizną po Witkiewiczu. 




Jak pisze autorka:
 "Arystokratki i służące, podlotki i poważne matrony, aktorki i doktorowe. 
Demoniczne. Znane dziś z kart powieści, portretów, fotografii i… listów do Żony. 
Witkacy - wysoki, przystojny z błyskiem w oku. Artysta. 
Nie był monogamistą, nie był wierny, nie obiecywał miłości po grobową deskę. 
Nie rozumiał słowa „zdrada”. Braterstwo dusz cenił na równi z rozkoszami cielesnymi."




Duża ilość fotografii i obrazów wpleciona w treść współgra idealnie z opowieścią,
którą opowiada nam Małgorzata Czyńska. 
Opowiada zarówno o wzlotach jak i o upadkach, 
o pierwszej i o ostatniej miłości, 
o życiu do utraty tchu i o ostatnim tchu - śmierci. 

Gorąco polecam wam tę pozycję,
warta jest poświęcenia jej kilku chwil wolnego czasu!



poniedziałek, 24 lipca 2017

BingoSpa - olej arganowy i olej z baobabu



Stosujecie oleje do pielęgnacji twarzy? 
Ja stosuję - niezależnie czy jest to wiosna, lato czy zima,
oleje zawsze spełniają tę samą funkcję, chroniąc i pielęgnując naszą skórę. 

Dzisiaj opowiem wam o pielęgnacji olejem arganowym,
który jest chyba jednym z najpopularniejszych olejów 
i używany może być dosłownie na wszystko,
od skóry głowy, przez końcówki włosów, aż po skórę twarzy i całego ciała
a nawet paznkoncie.



Olej arganowy ma wiele właściwości, ale najważniejszą jest ochrona skóry,
jak stosować? 

W zimie?
W zimie dobrze stosować go pod podkład
  ochroni naszą skórę przed zimnem i promieniami UV.

Na paznokcie?
Keśli mamy problem z rozdwajającymi paznokciami - 
codzienne wmasowywanie oleju w paznokcie po 14 dniach przyniesie niesamowite efekty.

Na rozdwojone końcówki?
Najlepiej wieczorem w końcówki należy wmasować olejek i zostawić go na całą noc,
rano umyć głowę i zabieg ten powtarzać przy każdym myciu. 

Na zaczerwienienia?
Olej idealnie łagodzi wszelkie podrażnienia skórne, więc.. 
SMARUJ i nie gadaj.



Taki olej znajdziecie tutaj: 

                           


Znajdziecie go na tej stronie w trzech pojemnościach - 10 ml, 30 ml i 100 ml.
Polecam także zapoznać się z ofertą jaką znaleźć można na stronie,
ponieważ oferuje ona oleje i wyciągi w wielu rodzajach.

A słyszałyście o oleju z baobabu
Jeśli tak to świetnie, a jeszcze lepiej jeśli go używacie,
bo jest to jeden z najlepiej odżywających olejów!
Znajdziecie go również na stronie BingoSpa.eu




Dodatkowo, jeśli wasz olej nie jest zapakowany do pojemnika z dozownikiem 
polecam te, o których już kiedyś pisałam,
czyli pojemniki z AllinPacking za jedyne 3 złote możemy mieć świetny pojemnik z pipetą.




Szukajcie go tutaj:








środa, 19 lipca 2017

Rimmel - Stay Matte


Rzadko kupuję produkty, które z góry wiem iż są beznadziejne,
dlatego też rzadko mogę napisać dla was opinię negatywną...
Dzisiaj jednak nadszedł dzień i nadeszła ta chwila,
a mianowicie
podkład Rimmel - Stay Matte
czyli podkład w kremie o lekkiej formule. 

Czy formuła ta jest lekka ulega dyskusji,
ponieważ sam podkład jest gęsty - bardzo gęsty, 
przez co zupełnie nie nada się dla osób z cerą tłustą czy skłonną do podrażnień,
bo zwyczajnie jest zbyt ciężki - będzie zapychał pory 
powodując coraz to więcej zmian skórnych na naszej twarzy.
Nie ulega dyskusji, że sam producent mówi o nim KREM,
ale o lekkiej formule - która na pewno takową nie jest.




Jak mogłyście przeczytać w poście o podkładzie Ireny Eris
mam cerę skłonną do podrażnień, z zaczerwieniami
i nielicznymi (lecz obecnymi) wypryskami,
niestety na skórze mojego typu ten podkład zupełnie, absolutnie
i wcale się nie sprawdził.
Po pierwsze dlatego, że nie był matujący - jak obiecuję producent,
a w zamian był niesamowicie wysuszający, co powodowało przesuszanie się mojej skóry
w okolicy czoła i nosa.

Podkład jest jasny, należy mi to przyznać z pełną szczerością,
ponieważ numerek 091 Light Ivory nada się dla cery porcelanowej.
Niestety i tutaj pojawi się pewien problem,
ponieważ podkład wpada w zimne różowe tony,
które sprawią, że nasza cera będzie miała dość trupi wygląd szczególnie przy bladej cerze.



Poza tym należy wspomnieć o innych jego wadach,
a mianowicie podkład ten bardzo mocno się roluję
przez co wygląd naszej skóry nie jest atrakcyjny ani w żadnym stopniu elegancki.
Podkład też nie należy do trwałych, ponieważ po kilku godzinach 
praktycznie nie widać tego, że wcześniej nakładałyśmy podkład. 

Podkład ten nie jest drogi, ponieważ za 30 ml zapłacimy 21 złotych,
dlatego jeśli uważacie, że warto byłoby sprawdzić 
nie będzie wam przynajmniej żal wydanych pieniędzy :) 





czwartek, 13 lipca 2017

LashVolution - serum pobudzające wzrost rzęs

Rzęsy, rzęsy, rzęsty.
Zawsze są albo za krótkie, albo zbyt rzadkie - tak już jest u nas kobiet. 
Przyznam, że ja też zmagam się z tym problemem - mam niezbyt długie rzęsy...
Dlatego od jakiegoś czasu zaczęłam rozglądać się za popularnymi ostatnio produktami,
które wspomagają wzrost rzęs i sprawiają że są one gęstsze.


Dotarłam więc do produktu, którym jest serum LashVolution - pobudzające wzrost rzęs.
Tę odżywkę znalazłam oczywiście w internecie, a dokładnie na stronie internetowej:
Lashvolution




Sam produkt nie jest tani, kosztuje 79 złotych plus wysyłka za 3 miesięczną kurację,
a pakiet 8 miesięczny kosztuje 158 złotych bez żadnych kosztów wysyłki.
Jeśli jednak obejrzycie kilka innych stron z produktami
zobaczycie, że cena ta jest ceną normalną dla tego typu produktów.

Co więcej, pewnie macie mnóstwo obaw dotyczących tego rodzaju produktów,
spowodowanych wielością różnych opinie - pozytywnych i negatywnych,
jednak stosowanie produktu LashVolution 
nie ma skutków ubocznych potwierdzonych badaniami.





Ważne jest też to, że produkt ten w swoim składzie zawiera naturalne składniki
takie jak ekstrakt z pokrzywy zwyczajnej czy ekstrakt z rumianku.
Formuła serum pozwala na to by w 4 tygodnie nasze rzęsy stały się dłuższe i gęstsze
oraz bardziej lśniące, co doda naszemu spojrzeniu blasku.

Ja właśnie postanawiam rozpocząć swoją kurację z serum,
będę was oczywiście informować o postępach
i na pewno po 4 tygodniach pojawi się kolejny wpis na temat efektów!
Tak moje rzęsy wyglądają dzisiaj:


Zobaczymy czy efekt za 4 tygodnie będzie widoczny :) 

Więcej o działaniu, oraz składnikach zawartych w serum
przeczytacie na stronie producenta.




sobota, 8 lipca 2017

Smacznie i zdrowo z przyprawami VISANA


Pyszne wcale nie znaczy nie zdrowe!
Wystarczy wiedzieć co i gdzie szukać by nasza dieta była ZDROWA 
jednocześnie nie musieć rezygnować z przyjemności jedzenia. 


Dzisiaj na tapecie przyprawy
 i osobiście polecam w tej kwestii ten właśnie sklep: 


Przyprawy, które znaleźć można w sklepie są przyprawami warzywno-ziołowymi,
produkowane są z naturalnych surowców roślinnych
zawierających kompleks biopierwiastków
niezbędnych do prawidłowego działania organizmu.

Przyprawy VISANA nie są wcale droższe niż te ze sklepu,
w których składzie znaleźć można mnóstwo chemii i niepotrzebnych składników. 
Ceny kształtują się od 2 do 6 złotych, w zależności od pojemności,
czyli WARTO.
W sklepie poza podstawowymi przyprawami 
takimi jak mielony cynamon, czarnuszka czy czosnek,
znaleźć można ciekawe mieszanki ziołowe.

Jedną z moich ulubionych jest przyprawa lubczykowa do rosołu.
Jest tak chyba dlatego, że jestem fanką rosołu, 
a ten domowy rosół z lubczykiem i jego aromat, unoszący się nad garnkiem 
jest czymś za czym zawsze tęsknie i do czego zawsze chętnie wracam. 

Skład przyprawy to: lubczyk, susze warzywne, cebula smażona, sól kamienna.
BEZ DODATKU GLUTAMINIANU SODU.

Przyprawę lubczykową do rosołu najdziecie tutaj.



Poza produktami pełnowymiarowymi w sklepie można dostać również próbki przypraw,
jeśli nie jesteście przekonani, co do smaku lub czy przypadnie wam do gustu 
możecie zamówić za jedyne 4 złote.
Wśród nich znajdziecie kilka moich ulubionych takich jak przyprawa do chleba z masłem
czy przyprawa do ziemniaków, w której znajdziecie m.in. pieprz, bazylię i majeranek.

A próbki znajdziecie tutaj.


Dodatkowo, darmowo, zamówić można w sklepie broszurkę "Choroby Alergiczne",
która w przystępny sposób opisuje jak radzić sobie z alergią oraz jakie są jej przyczyny. 
Możecie ją zamówić tutaj.


To co uciekacie na... rosół?