sobota, 28 lipca 2018

Mȗrier - kosmetyki wykorzystujące roślinne komórki macierzyste


Komórki macierzyste.
Co o nich wiemy? Jak wykorzystywane są w kosmetyce? 
Jak działają lub czy w ogóle działają? 
Pytania można mnożyć. 
Warto jednak zająć się próbą odpowiedzenia na nie. 


Mȗrier 



To jedna z pierwszych firm na rynku, 
która opracowała kosmetyki z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych.
Komórki te posiadają zdolność nieograniczonego rozmnażania się,
jednocześnie są one nieśmiertelne i samoodnawialne

Nasza skóra niestety wraz z wiekiem traci swoją elastyczność i jędrność,
jest to związane z procesem spadku szybkości odnowy komórek.
Komórki macierzyste są więc niejako swoistym "eliksirem młodości".
Kosmetyki zawierające je przywracają funkcje naprawcze skóry,
oraz spowalniają procesy związane ze starzeniem się skóry. 

Niestety są to kosmetyki z górnej półki,
ich cena nie jest niska - ale płacimy tutaj za jakość. 
Warto więc zacząć nie od całej serii pielęgnacyjnej, 
a od pojedynczych kosmetyków takich jak mleczko, czy tonik. 





Mleczko do twarzy - Cleanser MP C+

To doskonały kosmetyk, który pozwoli oczyścić skórę twarzy.
Zawarte w nim składniki przygotowują twarz do kolejnych etapów pielęgnacji
takich jak nałożenie kremu czy olejku. 

Przez ostatni tydzień używania kosmetyku
nie zauważyłam podrażnień ani reakcji alergicznych.
Natomiast zauważyłam zdecydowanie większy stopień nawilżenia 
i odżywienia mojej skóry.

Zapach kosmetyki jest delikatny, kwiatowy.


Tonik - Toner MP-anti+

Nawilżający tonik, który utrzymuje naturalny poziom PH naszej skóry.
Powoduje on również większą i lepszą wchłanialność składników czynnych.


To co jest w nim wyjątkowe, to forma w jakiej możemy go aplikować.
Aerozol nie tylko ułatwia aplikację,
ale też powoduje, że kosmetyk nie jest przez nas marnowany. 

czwartek, 26 lipca 2018

Suplementy diety to nie xanax, nie zadziałają od razu.



Dzisiaj temat kontrowersyjny...

Suplementy diety 
czyli wszystko to, co według reklam powinno nam pomóc,
a przecież wcale nie jest lekiem. 





Warto zacząć od samej definicji suplementu diety
i zrozumienia, że nie jest on LEKIEM, więc ma on inne funkcje i sposób działania niż lek. 
Wikipedia podaje, że jest to:
 "uzupełnienie diety, dodatek zawierający niezbędne dla zdrowia składniki
(zwłaszcza witaminy lub inne substancje egzogenne),
których może brakować w codziennej diecie."

Lek natomiast jest to: 
"substancja lub mieszanina substancji,
 przedstawiana jako posiadająca właściwości zapobiegania lub leczenia chorób (...) podawana w celu postawienia diagnozy
lub w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne."

Są to więc dwie zupełnie inne substancje 
i nie możemy spodziewać się po suplementach, 
że będą działać tak jak leki. 

Suplementy diety w swoim składzie posiadają witaminy i mikroelementy,
odpowiednio dobrane i stosowane regularnie 
mogą być bardzo dobrym uzupełnieniem diety. 


Składnikami suplementów diety mogą być:
1. Witaminy
(A, C, D, E, K, B1 - tiamina, B2 - ruboflawina,
B5 - 
kwas pantotenowy, B6,
B8 - biotyna, B9 - kwas foliowy, B
12),
2. Minerały(wapń, magnez, fosfor, potas, żelazo, miedź, jod, cynk,
mangan, sód,  selen, chrom, molibden, fluorki, chlorki, krzem),
3. Luteina, probiotyki i probiotyki, produkty pochodzenia roślinnego.
4. Inne substancje
(np. aminokwasy, kwasy tłuszczowe, błonnik pokarmowy)

Jaki suplementy najczęściej znajdziemy w aptekach? 
1. Wspomagające odchudzanie2. Wspomagające układ odpornościowy3. Wpływające na opóźnienie procesów starzenia4. Wpływające na układ nerwowy, koncentrację, a także wzmacniające witalność5.Wpływające na stan skóry, śluzówki, włosów i paznokci

Na koniec pokażę wam kilka suplementów, które sama używam,
uzupełniający tym samym swoją dietę w składniki odżywcze. 

Biotyna Forte 2,5 mg
Suplement w swoim składzie zawiera: biotynę i cynk, które pomagają zachować zdrowy wygląd włosów oraz miedź, która pomaga zachować prawidłową pigmentację włosów. 
Jedna tabletka zawiera aż 5000% zalecanej wartości spożycia,
jednak nie martwcie się - przedawkowanie nie jest możliwe.






Czy działa? 
Oczywiście, że nie zadziała po 2 tabletkach - to nie jest xanax,
nie bądźmy naiwni...
Regularne stosowanie jest tutaj kluczem,
dlatego polecam powoli śledzić efekty przy regularnym zażywaniu.
Biotynę należy stosować raz dziennie po posiłku, 
popijając szklanką wody.
Ja dopiero rozpoczęłam swoją kurację,
więc wnioski wyciągnę za kilka tygodni. 

Mega Multiwitamina 100% 
To 100 procent zalecanego dziennego spożycia witamin:
A, B, C, E, kwasu foliowego oraz biotyny.




Zawsze warto wspomagać swoją dietę,
szczególnie jeśli nie jesteśmy Anną Lewandowską - mistrzynią zdrowego życia.
Jeśli żyjemy w biegu i nie lubimy surowej marchewki,
 również warto zjeść codziennie jedną tabletkę. 

After
Na koniec zostawiłam dla was najlepsze....
Lek na kaca.
W skład After wchodzi połączenie:
ekstraktu z opuncji,
magnezu w formie dobrze przyswajalnego mleczanu magnezu,
glukozy, będącej formą cukru najłatwiej przyswajalną przez organizm,
witaminy C oraz wspomagającej wchłanianie magnezu witaminy B6.




Czy pomaga?
Na kaca pomaga wyłącznie jedno:
nie picie alkoholu dzień wcześniejczasami najprostsze rozwiązania, są tymi najlepszymi :) 
WAŻNE!
Suplement After nie ma wyleczyć nas z kaca,
a jedynie sprawić, że dyskomfort "dzień po" będzie mniejszy,
a my będziemy czuć się mniej..."zmięci". :)


piątek, 13 lipca 2018

Maść propolisowa - maść na wszystko?


Dzisiaj kilka słów poświęcę maści propolisowej,
czyli zwanej przez niektórych "maści na wszystko". 
Dostępna w każdej aptece, stworzona na bazie naturalnych składników,
tania, wydajna i łatwa do zrobienia samemu...
dlaczego więc tak rzadko używana w codziennej pielęgnacji? 


Maść propolisowa to najczęściej połączenie 
wazeliny i kitu pszczelego
czyli substancji wytwarzanej przez pszczoły z żywic roślinnych. 
Kit pszczeli nie jest miodem, jest tym czym owady te uszczelniają ul.
Składa się on nie tylko z wosku, ale także z żywicy, pyłków roślin,
minerałów i różnego rodzaju witamin. 




Nieskończenie długa lista objawów, które zwalcza:

Dzięki zawartym w kicie substancjom aktywnym - flawonoidom,
zwalcza bakterie, grzyby, wirusy i pierwotniaki,
znaczy to tyle iż ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze.
dlatego polecana jest do stosowania przy trądziku. 
Ja jednak uważałabym, ponieważ wazelina jest dość tłusta i może zatykać pory. 

Dzięki zawartości wosku i wazeliny działa nawilżająco,
dlatego idealnie nada się jako zimowa pielęgnacja dla suchej skóry rąk. 
Polecana jest przez lekarzy na przykład w przypadkach chorób skórnych 
takich jak łuszczyca. 

Można ją także stosować na trudno gojące się rany, wrzody, oparzenia i podrażnienia. 
W wypadku oparzeń i podrażnień, maść przyspiesza gojenie 
i działa przeciwbólowo

W moim wypadku maść propolisowa 
sprawdza się w funkcji zimowej regeneracji podrażnionej skóry dłoni. 
Używam jej również w lecie,
kiedy zbyt mocno się opalę lub kiedy moja skóra jest miejscowo podrażniona. 

Ja swoją maść mam z firmy GorVita,
możecie dostać ją w wielu punktach aptecznych, 
np. w aptece Bonifratrów w Krakowie.




Poza propolisem maść ta zawiera również komplet witamin A, E i F,
dzięki czemu pomaga w lepszej regeneracji naskórka. 
Koszt maści to około 12 złotych za 50 ml. 





środa, 11 lipca 2018

Szminki i pomadki - ulubieńcy



Tak jak obiecałam... Dzisiaj trochę o pomadkach i szminkach, 
które w ostatnim czasie skradły moje serce ❤️.

Każda kobieta w swojej kosmetyczce powinna mieć 
chociaż jedną czerwoną szminkę - tak mawiają znawcy. 
Ja czerwonej szminki nie mam, 
być może dlatego, że moja cera i kolor oczu 
nie współgrają z czerwonym kolorem tak jak u niebieskookiej blondynki. 

W przypadku szminek wybieram kolory zbliżone do burgundu, wpadające w bordo
lub kolory codziennie czyli delikatne róże czy nienachalne błyszczyli. 





Matowe wykończenie

Moim ulubieńcem już od jakiegoś czasu jest pomadka od 
Golden Rose - Velvet Matte, jest to satynowy mat, 
który, mimo iż jest dość ciężki idealnie pokrywa usta.
Ma piękny nasycony kolor, a pigmentacje jest naprawdę świetna - ja używam koloru nr 04.
Jej cena nie przekracza 12 złotych
dlatego myślę, że naprawdę warto mieć ją w swojej kosmetyczce.
Niestety pomadka ta  nie ma formuły, która wysycha wnikając u usta,
przez co trzeba ją poprawiać po niemal każdym jedzeniu i piciu. 


Kolejnym moim matowym ulubieńcem jest pomadka w płynie od Bell HYPOAllergenic,
jest to pięknie kryjący, wynikający w usta jedwabny mat.
Mój to akurat kolor nr 02 - opisałabym go jako róż wymieszany z tonami brązu. 
Pomadka ma bardzo dobrą pigmentację, dodatkowo łatwo się ją nakłada 
i nie wysusza ust i nie trzeba jej poprawiać w ciągu dnia. 
Jej cena to 19 złotych na stronie producenta. 





Lśniące błyski 

Na codzień wybieram jednak kolory i tony zdecydowanie delikatniejsze. 
Moimi faworytami są ostatnio błyszczyki i na pierwszym miejscu w moim rankingu 
jest odżywczy błyszczyk z Yves Rocher Rouge Vertige,
który w swoim składzie ma olejki, dzięki czemu idealnie pielęgnuje i odżywia usta.
Nie lepi się i ma piękny truskawkowy zapach!
Dodatkowo kolory są bardzo delikatne - ja używam kolor nr 03,
ma subtelne wykończenie i nadaje się do codziennego makijażu, 
a jego cena na dzień dzisiejszy to tylko 19 złotych.


Kolejnym błyszczykiem - idealnym na wakacyjny lekki make-up
jest błyszczyk z Rimmela Oh My Gloss!
On w swoim składzie również posiada olejki takie jak na przykład olejek arganowy,
który odżywia i nawilża usta.
Niestety błyszczyk ten troszkę się lepi, przez co nie jest do końca przyjemny,
ale za to jego kolor jest wyjątkowo piękny - ja używam koloru 100 Love Bug,
jest to delikatny róż z mnóstwem świecących drobinek. 
Jego cena w drogerii to ok. 25 złotych,
ja kupiłam go na przecenie -50%, więc wyszedł mnie zdecydowanie taniej.




poniedziałek, 9 lipca 2018

Ulubieńcy kosmetyczni



Długa nieobecność pewnie pozwoliła wam już o mnie zapomnieć... 
Jednak wracam z mocnym postanowieniem regularnego publikowania,
dlatego już dzisiaj zaczynam od wpisu o moich kosmetycznych ulubieńcach

Dzisiaj pokażę wam, co przez ostatnie pół roku zagościło na dobre w mojej kosmetyczce.
Zaczynajmy!




Podkład 

To niezastąpiona dr. Irena Eris i jej podkład matujący ProVoke,
nie jest najtańszy, ale o jego plusach pisałam kilka miesięcy temu.
Wpis znajdziecie TUTAJ



Korektor

Eveline i korektor w płynie kryjąco-rozświetlający Art Scenic.
Ma lekką formułę, jest kremowy i łatwo się rozprowadza,
jest też bardzo wydajny i nie posiada szczególnego zapachu. 
W związku z tym, że jest to korektor rozświetlający idealnie nadaje się pod oczy. 



Puder 

Od niepamiętnych czasów używałam pudru Rimmel Stay Matte 
i byłam z niego bardzo zadowolone,
 jednak nie zawsze radził sobie w ciągu dnia i często po prostu się "świeciłam". 
Zmieniłam go więc (na bardzo tani) puder w kamieniu od Ingrid - Idealist Powder,
który ma kremową konsystencje i przepięknie, ale to przepięknie pachnie. 
Sam puder matuje wręcz rewelacyjnie, radzi sobie przez większość dnia,
jest tani i dobry!



Tusz do rzęs 

Również tani i niezastąpiony tusz Lovely Pump Up - ja nazywam go "żółtym".
Kosztuje niecałe 13 złotych, a efekt lepszy od niektórych tuszy z wyższej półki.
Idealnie pogrubia rzęsy, nie skleja ich i nie tworzy grudek,
ma mocno nasycony czarny kolor 
i chyba nigdy nie zmienię go na żaden inny.



Cienie do powiek

Wyłaniam na prowadzenie dwóch ulubieńców
jest to cień do powiek o kremowej konsystencji od Maybelline - Color Tattoo 
w kolorze numer 40 i 35 - to brązy - jeden z błyszczącymi drobinkami, drugi matowy.
Kolejnymi faworytami są paletki cieni od polskiej firmy Hean - My Favorite
szczególnie te w kolorze 703 i 704 - to delikatne matowe i perłowe brązy i róże,
idealnie sprawdzają się do codziennego makijażu,
a ich cena dostępna jest dla każdego portfela.


Pomadki i szminki - to temat na osobny wpis.
Czekacie?






piątek, 29 grudnia 2017

sposób na "te dni" czyli jak ułatwić sobie życie.


Cześć Dziewczyny, 

dzisiaj coś tylko dla Was!
 Wszystkie dobrze wiemy, że żadna z nas nie lubi "tych dni" 
i oddałaby wiele by stały się choć odrobinę bardziej znośne.
 Producenci leków przeciwbólowych dobrze o tym wiedzą
 i wymyślają coraz to inne metody zapobiegania bólom.
Ale nasz dyskomfort to nie zawsze tylko kwestia bólu 
i tutaj wkraczają firmy, które chcą nam pomóc i ułatwić funkcjonowanie w "te dni"...


Czy wy wiedziałyście, że istnieją alternatywne podpaski? 
Tak zwane podpaski wielorazowe. 





Czy są dla każdej z nas?
Są przede wszystkim dla tych z nas, które nie mogą nosić klasycznych podpasek,
czyli są uczulone lub mają alergię, co powoduje liczne podrażnienia. 
Są również dla tych z nas, które mają problem z odparzeniami
związanymi z noszeniem zwykłych podpasek.  
Są również dla tych z nas, które po prostu są ekologiczne
i uważają to za dobry sposób na ochronę przyrody.
Są też dla tych z nas, które po prostu chcą spróbować... 
i ja właśnie chciałam!


Spróbowałam.. i co?
Zacznę od tego, że wybrałam podpaskę wielorazową ze sklepu BetterLand,





przede wszystkim dlatego, ze sklep ten dysponuję 

szeroką gamą różnych podpasek,
dlatego każda z nas znajdzie z pewnością coś co przypadnie jej do gustu. 
Ja wybrałam markę Soft Moon, 
która istnieje już od 2010 roku
i zajmuję się nie tylko wielorazowymi podpaskami, 
ale również wkładkami higienicznymi oraz wkładkami laktacyjnymi.

  Jak przeczytać można na stronie:"Misją marki jest wspieranie poczucia własnej wartości kobiet.
Dlatego każdy produkt przypomina o tym,
co w kobietach najwspanialsze - mądrość, wrażliwość, piękno."






Zdecydowałam się na model Nimfa, który, same przyznacie, jest piękny.

Ponadto zdecydowałam się na rozmiar Maxi Plus,
 
ze względu na to, że chciałam by nadawała się ona na noc,dodatkowo w sklepie mamy do wyboru również materiał: Bambus lub Mikropolar,

ja wybrałam Mikropolar i jest tak delikatny i przyjemny, 
że aż chce się go używać.


Więcej o niej możecie przeczytać TUTAJ.


W waszej głowie pewnie rodzi się pytanie, ale jak to? trochę to jest "fuj".
Trochę tak, ale przyznam szczerze, że komfort jest tego wart,
 a ponieważ podpaskę możecie prać również w pralce,
 o czym informuje nas również producent,
nie musicie mieć obaw, że wy będziecie musiały to zrobić. 
Ja wyprałam ją razem z innymi delikatnymi rzeczami w temperaturze 60 stopni Celsjusza,
wcześniej namaczając w zimnej wodzie (inaczej plamy nie dopiorą się).






A teraz czas na  wnioski... są mianowicie takie:
niestety ten model jest zbyt duży by używać go na co dzień,
polecam go raczej na noc lub na czas kiedy jesteście w domu,
wtedy sprawdza się idealnie - jest chłonna i bardzo delikatna dla skóry.
Na pewno podpaska ta nie jest dla kobiet aktywnych,
które na co dzień używają tamponów
oraz dla kobiet noszących bardzo eleganckie ubrania,
ponieważ może być ona lekko widoczna.
Jednak mimo to, polecam ją na czas, kiedy jesteście w domuzamówcie po prostu mniejszy model! :)




poniedziałek, 20 listopada 2017

Super Krówka i super zdrowe słodycze.

Zdrowe słodycze...
do niedawna i dla mnie był to smutny i utopijny oksymoron,
którego wizja znacznie oddalona była od rzeczywistości... 
Jednak nie!
Wcale nie musi tak być, że słodycze są niezdrowe.
Dzisiaj przy tak dużej ofercie i wyborze możemy znaleźć produkty 
zdrowe i smaczne jednocześnie!

Z pomocą przychodzi nam firma Super Krówka,
która bez wątpienia jest super... :)




Przede wszystkim należy zaznaczyć, że skład produktów jest w pełni naturalny,
do tego wszystkie surowce są surowcami ekologicznymi,
a przy produkcji słodyczy wykorzystywany jest jedynie:
cukier kokosowy, mleko kokosowe, białko słonecznika, błonnik akacji i syrop ryżowy.
O wszystkich tych składnikach przeczytać możecie na stronie producenta :)




Firma ma w swojej ofercie dwa rodzaje słodyczy, 
mianowicie są to kremy i krówki. 
Obie propozycję są jednak dostępne w wielu wariantach smakowych,
na przykład krówki dostępne są w smakach: 
banan, kakao, kokos, pomarańcza, tofii, żurawina i truskawka.


Krówki o smaku kakao i tofii,
są  to produkty BEZMLECZNE, dlatego też dobre dla alergików i uczulonych na laktozę.
W ich składzie nie znajdziemy nic niepokojącego - SAMO ZDROWIE.
Olej kokosowy to jeden ze zdrowszych tłuszczy,
a ich smak, mimo iż zdecydowanie odbiega od popularnych słodyczy, jest dobry.
Poza tym w składzie znajdziemy także cukier kokosowy oraz syrop ryżowy.



Spójrzcie tylko na skład produktu - czy nie jest zachwycająco naturalny?

Krówki mogą stanowić idealną przekąską dla dzieci, ale również dla dorosłych,
którzy uwielbiają słodycze - ja do nich zdecydowanie należę. 
Taki słodycz nie spowoduje strat w naszym zdrowiu 
ani nie zmusi nas do szybkiej wymiany garderoby,
spowodowanej tyciem z powodu nadmiernej ilości spożywanego cukru. 





Szczerze polecam i Wam - spróbujcie.







poniedziałek, 30 października 2017

Woski Yankee Candle ze sklepu Candle Online


Nieubłaganie nadchodzi jesień, liście zaczynają spadać z drzew, 
a chodniki permanentnie mokre nie dają zapomnieć o deszczu. 
Dlatego dzisiaj wpis pachnący jesienią,
a mianowicie będzie dzisiaj o woskach Yankee Candle,
które dostać możecie w sklepie 





Wbrew pozorom jesień to nie taki smutny okres jak zwykli o nim wszyscy mawiać,
przecież owinięci w swoje ciepłe koce, z ciepłą herbatą w ulubionym kubku
wcale nie jest tak źle i smutno. 
Dodając do tego coś tak pięknie pachnącego jak woski Yankee Candle 
możemy mówić już o całkiem przyjemnych, choć coraz wcześniejszych - wieczorach. 

W sklepie Candle Online możecie znaleźć dużą ofertę świec w bardzo dobrych cenach. 
Cena jednego wosku wynosi 9 złotych, a jego waga to 22 gramy, 
mimo iż wydaje nam się to mało - starcza aż na 8 godzin
Wszystkie zapachy, które dzisiaj wam pokażę pochodzą z nowej kolekcji 
Fall in Love 2017,
w jej skład wchodzą właśnie te cztery przedstawione przeze mnie woski.







Warm Cashmere

Zapach dokładnie taki jak jego nazwa... cieplutki.
Przyznam, że jest moim ulubionym z tej serii,
ponieważ idealnie komponuję się z tym, co właśnie dzieje się za oknem,
a jednocześnie daje nam chwilę zapomnienia i otula przyjemnym ciepłem
niczym ulubiony koc.


Autumn Glow

To egzotyczny aromat paczuli, złotego bursztynu i świeżo ściętych ziół.
Mocno wyczuwalne przy tym wosku jest to,
że świece i woski tej firmy
robione są wyłącznie z naturalnych olejów eterycznych.
Daje to poczucie obcowania z zapachem naturalnym, prawdziwym i ciepłym,
a nie stworzonym przez maszynę - chemicznym zapachem.


Vibrant Saffron

To zapach z słodki - z nutami wanilii, bergamotki, bursztynu, cynamony 
i oczywiście szafranu, czyli składnika, który jest tutaj mocno wyczuwalny.
Zapach iść awangardowy,
specyficzny, ale bardzo przyjemny, wyciszający.
Warty wypróbowania.



To zapach morwy i świeżo zebranych fig - przyznam... OBŁĘDNY.
Delikatny, jesienny, uspokajający,
idealny na zimne wieczory przy kubku herbaty.




środa, 11 października 2017

Majunto - zakochacie się w tych wzorach!



Poduszki, poduchy, poduszeczki, poszewki.
Miękkie, mięciutkie, mięciusieńkie, ciepłe, cieplutkie...
Kocham to i wiem, że wy też pokochacie wzory poduszek ze sklepu




Wejdźcie, zobaczcie.., nie wyjdziecie z niczym, obiecuję Wam. 
Ja sama mam i chyba nigdy nie przestanę ich uwielbiać 
moje ukochane poduszki w... kury i kurczaki.




W sklepie znajdziecie szeroki wybór poduszek i poszewek
ale także: narzuty, koce, abażury i przytulanki
Wszystko w niesamowicie przystępnych cenach, 
bo poszewka to koszt od 17 do 59 złotych.
Jednak najwyższa cena dotyczy poszewek spersonalizowanych
robionych na specjalne zamówienie klienta. 

Poszewki  dostępne są w przeróżnych rozmiarach, 
od tych standardowych czyli 40x40 i 50x50,
po niestandardowe oraz większe: 30x60, 40x60, 45x45 oraz 50x60
Można także wybrać czy chcemy 
by poszewka była z wkładem czy nie - jeśli takowy już mamy.




Zapewne zastanawiacie się jaki to materiał 
i czy na pewno jest taki mięciutki jak napisałam wyżej...
TAK
jest mięciutki i przyjemny, ponieważ cała poduszka wykonana jest z bawełny
posiada również kryty zamek, co dodaje poduszce niebywałej elegancji. 




Przyznam, że te poduszki są jednymi z moich ulubionych, 
a miałam ich do tej pory naprawdę dużo. 
Mają unikatowe wzory, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia,
a dodatkowo są bardzo starannie wykonane.
Dodatkowo poduszki są ze mną dość długo i nie stało się z nimi zupełnie nic,
pranie, oczywiście w odpowiedniej temperaturze (30 stopni),
nie spowodowało żadnych uszkodzeń. 

Dodatkowo mój ukochany Miś, też się w nim zakochacie....




Piękny, prawda? :)